#ProWywiad: Jak obudzić w sobie motywację i wolę walki do przekraczania swoich możliwości?

Maciej Czekaj UTMBSamozaparcia i wytrwałości w osiąganiu najtrudniejszych nawet celów najlepiej uczyć się od ludzi sportu. Jak obudzić w sobie motywację i wolę walki do przekraczania swoich możliwości? O to zapytaliśmy samego Macieja Czekaja, który ukończył jeden z najtrudniejszych ultramaratonów UTMB. Szkoły dla dorosłych Pro Civitas były jednym ze sponsorów tego niesamowitego biegu.

 

Czy wyjście ze swojej strefy komfortu jest najważniejszym czynnikiem udanego treningu?

– Poruszanie się w strefie komfortu nie pozwoli nam przeskoczyć pewnego poziomu. Treningi są od tego, aby przygotować swój organizm na każdy możliwy scenariusz.

 

Wyszliśmy już ze swojej strefy komfortu. I co teraz? Jak trenować, aby się nie zniechęcić?

– Głowa, głowa, jeszcze raz głowa! Podejmując się jakiegoś wyzwania – w każdej dziedzinie – musimy liczyć się z tym, że nie zawsze będzie wszystko szło po naszej myśli. Wszystko jest w głowie. Mając cel, dążymy do niego.

Czy trenuje Pan ze słuchawkami na uszach? Niektórzy uważają, że wsłuchując się jedynie w siebie podczas treningu, możemy wejść w prawdziwy proces medytacji.

– Trenuję bez słuchawek. Lubię słyszeć, co się dzieje wokół mnie. 90% moich treningów jest w lesie, blisko natury. Wolę słuchać śpiewu ptaków, szeleszczących na wietrze liści. Zresztą, podobno muzyka ze słuchawek uszkadza słuch 🙂

 

Maciej Czekaj Pro Civitas

Ultra-Trail du Mont-Blanc (UTMB) to jeden z najtrudniejszych ultramaratonów terenowych w Europie. Pan, mimo to, zdecydował się podjąć to wyzwanie. Dlaczego?

 

– Wystartować w UTMB to marzenie większości ultrasów. Zgłaszając się do zawodów nie liczyłem, że zostanę wylosowany przy pierwszym podejściu. Ludzie często czekają 3 lata, aby mieć możliwość startu. Mnie udało się zaś za pierwszym razem. Po losowaniu nie wiedziałem, czy się śmiać, czy płakać. Wiedziałem, jak wiele czeka mnie pracy i poświęceń. Spełniłem marzenia wcześniej niż planowałem. Sprawdziłem swój organizm i siebie na tak długim dystansie.

 

Jakie były, według Pana, najtrudniejsze momenty na trasie UTMB?

– Osobiście dla mnie najtrudniejszy etap wyścigu był na 80 km w Courtmayor. Powinienem być tam świeży i wypoczęty, a byłem bardzo bliski poddania się. Poza tym, było sporo ciężkich podejść 3-4 km z bardzo dużym przewyższeniem.

 

Każdy, kto choć raz poważnie zajął się jakąś aktywnością, miał chwile słabości. Zadawał sobie pytanie, czy to ma sens lub znajdował wiele wymówek, aby zaniechać wysiłkowi. Jak przetrwać chwile zwątpienia w trakcie treningu?

– Podejmując to wyzwanie, zdawałem sobie sprawę, jak ciężki okres mnie czeka. Trzeba było wszystko poukładać w głowie. No i oczywiście najbliżsi pomagali, gdy sił i chęci brakowało.

 

Maciej Czekaj Podziękowania dla Pro Civitas

Jakie korzyści daje Panu bieganie?

– Odpoczywam, mam czas tylko dla siebie. Utrzymuję organizm w doskonałej formie.

 

Czy bieganie wpływa nie tylko na sprawność fizyczną, ale i na Pana życie osobiste?

– Gdy za dużo biegam, żona krzyczy, że nie ma mnie w domu, że żyję tylko bieganiem, zapominam o dzieciach i pracy. Gdy nie biegam to też źle, bo wtedy jestem nerwowy, nie do zniesienia i żona mnie wygania z domu J A tak na poważnie – oboje nie wyobrażamy sobie życia bez ruchu. Siedzenie w fotelu przed TV to nie nasza bajka.
Dziękuję za motywującą rozmowę i życzę kolejnych sportowych sukcesów 🙂

Więcej na temat akcji, w której wziął udział Maciej Czekaj, można przeczytać na fp Macieja Czekaja, tutaj.

 

Facebook Comments